Dopóki jesteśmy, nikt nie będzie sam

> Podopieczni > b > Barcz Remigiusz B/123

Barcz Remigiusz B/123

Fundacja Złotowianka- podopieczny

Miejsce zamieszkania: województwo zachodniopomorskie, Szczecin
Data urodzenia: 17.09.2017

Remek uro­dził się wyjąt­kowy, z zespo­łem Downa i ope­ra­cyjną wadą serca. Naj­więk­szym wyzwa­niem jest obec­nie ocze­ki­wa­nie na ope­ra­cję ser­duszka, w każ­dej chwili może wystą­pić nie­wy­dol­ność ser­cowo-odde­chowa. W ciągu swo­ich zale­d­wie 4 mie­sięcy, w sumie pra­wie mie­siąc spę­dził w szpi­talu, głów­nie na zapa­le­nie płuc.

Remek na co dzień zmaga się m.in. z niską odpornością, spadkami saturacji, obni­żo­nym napię­ciem mię­śnio­wym, nie­do­czyn­no­ścią tar­czycy, przyj­muje wię­cej leków niż jego dziad­ko­wie. Robimy, co możemy, żeby nasz synek mógł w zdro­wiu prze­by­wać z nami i ze swo­imi star­szymi sio­strami w domu, a nie w szpi­talu. To wiąże się z odpo­wied­nią dietą (spe­cjal­nie zama­wiane mleko, wyso­ko­ja­ko­ściowe oleje roślinne), reha­bi­li­ta­cją (mata orto­pe­dyczna, piłki, zabawki, leżaczki, poduszki…) oraz zabie­gami pie­lę­gna­cyj­nymi (inha­la­cje co 4 godziny, kar­mie­nie co 2–3 godziny przez całą dobę).
Refun­do­wa­nie leków i poby­tów w szpi­talu (tylko czę­ściowo) to kro­pla w morzu potrzeb nie­peł­no­spraw­nego dziecka. Praw­dziwe wydatki zaczy­nają się przed i po wyj­ściu ze szpi­tala, po ope­ra­cji, kiedy trwa okres rekon­wa­le­scen­cji. Wizyty u spe­cja­li­stów na NFZ są mżonką – prze­pa­dają, kiedy dziecko jest chore, a kiedy jest zdrowe, strach jechać z nim do pocze­kalni i sie­dzieć w zaraz­kach. Każdy katar może się skoń­czyć na inten­syw­nej tera­pii, więc całe swoje życie orga­ni­zu­jemy w tej chwili tak, żeby zabez­pie­czyć Remka przed infek­cjami.
Będziemy bar­dzo wdzięczni za odli­cze­nia 1% podatku i każdą inną pomoc.
Wero­nika i Tomek
Ulotka 1%