Dopóki jesteśmy, nikt nie będzie sam

> Podopieczni > p > Politowska Marlena P/141

Politowska Marlena P/141

Fundacja Złotowianka- podopieczna

Miejsce zamieszkania: województwo wielkopolskie, Piła
Data urodzenia:
17.09.1976

Pani Marlena jest wesołą, kochającą swoją rodzinę kobietą, która pomimo ciężkiej choroby nie traci pogody ducha i wiary w powrót do pełni zdrowia. Przed chorobą była w pełni aktywną, pracującą osobą. Teraz potrzebuje pomocy. Lekarze zdiagnozowali u Pani Marleny zapalenie rdzenia kręgowego odcinka szyjnego, ostrą niewydolność oddechową, wiotkie porażenie czterokończynowe oraz zaburzenie rytmu pracy serca. Jest to bardzo rzadka choroba, która przyszła niespodziewanie. U Pani Marleny została przeprowadzona tracheotomia przezskórna oraz wszczepiony rozrusznik serca DDD-R. Obecnie Pani Marlena pokłada nadzieje w rehabilitacji, która jest jej jedynym lekarstwem na powrót do pełni zdrowia.

Nadzieja to nie wszystko.

Marlena uwielbia spędzać czas z rodziną, dawać z siebie wszystko by swoim kochanym osobom nic nie zabrakło. Do tej pory to oni polegali na niej, lecz teraz role się odwróciły. Marlena zachorowała nagle. Nikt nie spodziewał się, że taka energiczna kobieta, czerpiąca szczęście z każdego dnia swojego życia, może zachorować na tak rzadką chorobę. Jeden dzień zadecydował, że 41-letnia Marlena będzie teraz polegać na swoich najbliższych. Lekarze zdiagnozowali u Marleny zapalenie rdzenia kręgowego odcinka szyjnego, ostrą niewydolność oddechową, wiotkie porażenie czterokończynowe oraz zaburzenie rytmu pracy serca. U Marleny została przeprowadzona tracheotomia przezskórna oraz został wszczepiony rozrusznik serca DDD-R. Gdy rodzina dowiedziała się o ciężkiej chorobie jej jedynym celem było, aby Marlena o własnych siłach stanęła na własne nogi. Nikt nie traci nadziei na powrót do zdrowia, lecz jak można się domyśleć nadzieja to nie wszystko. Marlena potrzebuje intensywnej rehabilitacji, by mogła odzyskać dawną sprawność. Do tej pory rodzina dawała sobie rade, lecz z każdą chwilą jest coraz ciężej. Potrzebne są pieniądze na rehabilitację, by uzyskane do tej pory postępy w sprawności nie cofnęły się. Choroba Marleny jest bardzo rzadka a jedynym lekarstwem na powrót do zdrowia jest systematyczna rehabilitacja. Na samym początku choroby lekarze nie dawali jej szans na przeżycie, lecz ona pokazała, że jest silna i nie da się tak łatwo tej chorobie. Ciągle walczy i daje z siebie wszystko. Jest to młoda, radosna kobieta, która przed chorobą cieszyła się dobrym zdrowiem i ma zamiar do niego powrócić, lecz potrzebna jest państwa pomoc, by cel Marleny jak i całej rodziny mógł zostać zrealizowany.

Ulotka 1%