Dopóki jesteśmy, nikt nie będzie sam

> Podopieczni > ś > Świtkowski Oskar Ś/16

Świtkowski Oskar Ś/16

Fundacja Złotowianka- podopieczny

Miejsce zamieszkania: województwo łódzkie, Łódź
Data urodzenia:
02.09.2013

Oskar urodził się 02.09.2013 roku. Życie wyglądało tak po prostu zwyczajnie-pięknie. Ale kiedy Oskar miał 5 miesięcy poszliśmy na USG bioder. Lekarz stwierdził: „A spojrzymy jeszcze co tam w brzuszku”. Jeszcze tego samego dnia tra­fi­li­śmy na Onkologię Dziecięcą do Szpitala na Spornej w Łodzi i mówiąc krótko – zamiesz­ka­li­śmy tam. Mały miał guza nadnercza (neu­ro­bla­stome).
Kiedy myśle­li­śmy, że gorzej już być nie może, kiedy poko­na­li­śmy raka, kiedy prawie nauczyliśmy się funkcjonować normalnie. Oskar dostał drgawek- okazało się, że ma padaczkę. Kolejny raz zmie­ni­li­śmy adres zamieszkania na Szpital na Spornej. Minęło trochę czasu, ale i z tego jakoś się pozbie­ra­li­śmy.
Patrzy­li­śmy jak rozwija się nasz Syn i coś nam nie grało. Widzie­li­śmy, że nie rozwija się normalnie. Oskar miał wszystkie symptomy autyzmu. Dosłownie wszystkie. Kiedy miał ok. 1,5 roku zaczę­li­śmy intensywną terapię i tyy­y­y­ta­niczną pracę. Przez ponad rok na zmianę pracowaliśmy, ćwiczyliśmy z Oskarem bardzo intensywnie. Mąż, ja, rodzina, terapeuci – wszystkie ręce na pokład. Kosztowało to mnóstwo pieniędzy, ale szczerze mówiąc głównie siły, których było wtedy coraz mniej… Autyzm jest chorobą, której nie można wyleczyć, sprawić, że choroba zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Najlepszą nagrodą były jego słowa, kiedy dziecko, które miało tylko totalnie swój świat mówi samo z siebie: „Mamo/Tato, Kocham Cię!”. Autyzm ma to do siebie, że im więcej pracuje się z dzieckiem tym ten kontakt jest lepszy. Bardzo dużo ćwiczymy z Oskarem sami, ale nie jesteśmy terapeutami, więc korzystamy z terapii i konsultacji również odpłatnie. Niestety ostatni czas był i jest bardzo ciężki pod kątem neurologicznym. Znacznie zwiększyła się ilość napadów padaczkowych, które niestety nie zostają obojętne dla mózgu i silnie odbijają się na jego zdrowiu i zachorowaniu. Jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z lekarzami prowadzącymi, ale niestety na wszystko potrzeba czasu i pieniędzy. Środki, które udaje nam się zgromadzić na subkoncie przeznaczamy na wszelaką terapię związaną głównie z problemami neurologicznymi i autyzmem Oskara. Jak radzimy sobie z tym jako rodzice, małżeństwo? Nauczy­li­śmy się funkcjonować normalnie na tyle, na ile to tylko możliwe – nie da się żyć w ciągłym strachu przed nawrotem raka, kontrolować każdego ataku padaczki, a pewne zachowania wynikające z autyzmu i problemów neurologicznych po prostu należy zaakceptować (oczywiście trzeba nad tym pracować i możliwie eli­mi­no­wać). Tak po prostu nam się przytrafiło, tak jest i nie zmienimy tego. Tak zwyczajnie, tak po ludzku- środki z 1% oraz wpłaty indywidualne znacząco odciążają nasz domowy budżet i dają wiele nowych możliwość dla całej naszej rodziny 🙂

Dziękujemy, że jesteście! 🙂
Ewa i Rafał Świtkowscy

Ulotka 1%