Dopóki jesteśmy, nikt nie będzie sam

> Aktualności > Wolontariusze fundacji

Wolontariusze fundacji

Mole książkowe? Nie, pracowite mrówki!

Wolontariusze fundacji „Złotowianka

MOLE KSIĄŻKOWE? PRACOWITE MRÓWKI!

Fundacja Złotowianka działa na rynku organizacji pożytku publicznego już ponad 11 lat. Jej głównym celem jest niesienie pomocy osobom chorym i niepełnosprawnym, dzieciom i dorosłym, osobom w trudnej sytuacji życiowej. Przez ponad dekadę udało się zorganizować kilkadziesiąt eventów, miliony wpływów z 1%, podjąć wiele charytatywnych inicjatyw – wszystko dla podopiecznych fundacji. Za tymi działaniami stoi oczywiście zarząd, rada i pracownicy „Złotowianki”, jednak nieodzowną i ważną grupę wsparcia tworzą wolontariusze.

Wolontariusze fundacji „Złotowianka” to osoby z różnych środowisk. Najmłodszy ma 11 lat, najstarszy – 84. Ekipa wolontariatu to przede wszystkim lokalna społeczność Złotowa i okolic, ale mamy również wolontariuszy, którzy przyjeżdżają wspierać nasze działania z Poznania, Bojanowa, Łodzi, Koszalina i wielu innych miast w Polsce. To młodzież i dorośli, osoby publiczne i zwyczajni mieszkańcy, członkowie innych organizacji i pracownicy firm, a nawet całe rodziny. Wszystkie te grupy łączy jedno – praca pro bono dla Złotowianki.

W cyklu artykułów chcemy ich Państwu przedstawić.

BIBLIOTEKARKI

Istnieje stereotypowy wizerunek bibliotekarza: kogoś starszego, w grubych okularach, skromnej odzieży, rzucającego wymowne spojrzenia, gdy ktoś zachowa się nieco głośniej niż standardowy dla publicznego księgozbioru poziom ciszy.

Pracownice Miejskiej Biblioteki Publicznej w Złotowie burzą ten wizerunek. Od dawna wspierają fundację „Złotowianka”. Podczas fundacyjnych przedsięwzięć można je spotkać pomalowane, przebrane, pełne uśmiechu, oddające swoje serca dla podopiecznych fundacji. Skoro o sercu mowa… grupa ta dba o metalowe serce, które stoi przed biblioteką, a do którego można wrzucać plastikowe nakrętki (dochód z ich sprzedaży przeznaczony będzie na wsparcie potrzebujących podopiecznych fundacji). Armia z ulicy Grochowskiego 17, pod przewodnictwem dyrektor Sylwii Mróz, zawsze jest zwarta i gotowa do pomocy. Pani dyrektor pomaga już blisko 10 lat, trzy z pań wspierają fundację od około 5 lat, jest też jedna wolontariacka „świeżynka”. Bibliotekarki nie mają w umowach o pracę zapisanego przymusu bycia wolontariuszem fundacji „Złotowianka” – robią to dobrowolnie, stając ramię w ramię ze swoją przełożoną, gdy potrzeba ich pomocy.

Co składa się na fakt, że ta mała lecz zgrana grupa pomaga nam od lat? Istnieje kilka ważnych powodów. Paniom z biblioteki nigdy za wiele kontaktu z drugim człowiekiem – pomagają, bo lubią ludzi, bo daje im to zadowolenie, bo miło spędzają czas, bo integrują się z lokalnym społeczeństwem, bo – jak twierdzi Renata Kowalczyk – jej praca wywołuje uśmiech na twarzach innych, a to sprawia jej radość. Wolontariat wpływa pozytywnie na biorców i odbiorców. Innymi słowy, wszyscy zyskujemy. To takie proste.

Co jeszcze wolontariusze otrzymują za swoją pracę? Momenty wzruszeń i radości. Bogusława Skrzypa wspomina imprezę z okazji dnia dziecka. Był to prawdopodobnie jeden z najgorętszych dni 2018 roku – pot lał się po szyi, pracowało się ciężko… nie szło oddychać, dlatego pomysłowa pani Skrzypa zerwała się i przyniosła wiatraczek elektryczny do swojego kramu, ułatwiając pracę innym wolontariuszom. Najstarsza stażem wolontariackim pani Sylwia wspomina którąś świętojańską imprezę, gdzie podczas spektaklu tańczyła w długiej, zwiewnej sukience, oczywiście uszytej na szybko, a że podczas tańca przydeptywała sobie kreację, omal nie skończyła występu… w samych majtkach.

Ekipa bibliotekarek to zgrany team – najlepiej wychodzi im praca podczas Pchlich Targów, oczywiście w strefie książek. Panie nie ograniczają się jednak jedynie do swojej specjalizacji i, jak trzeba, noszą stoły, rozkładają namioty, malują dziecięce buźki, w pocie czoła wykonują wzorowo swe zadania, często śpiewająco (a że Ela Wrzesz należy do chóru im. św. Cecylii, więc śpiewa w dobrym guście i nie fałszuje).

Bardzo się cieszymy, że tak pozytywnie odbierana instytucja jaką jest Miejsca Biblioteka Publiczna w Złotowie z nami współpracuje. Jak tylko możemy, pomagamy sobie wzajemnie, bo wzajemna współpraca się opłaca. Zwłaszcza jeśli niesie obopólne dobro.

Panie biorące udział w spotkaniu: Sylwia Mróz, Elżbieta Wrzeszcz, Renata Kowalczyk, Bogusława Skrzypa, Ewa Żłobińska, Joanna Skiera-Thomas

Ulotka 1%