Dopóki jesteśmy, nikt nie będzie sam

> Aktualności > Popołudnie w krainie czarów

Popołudnie w krainie czarów

A może to w ogóle pieprz powoduje, że ludzie są tacy zapiekli, a od octu robią się skwaszeni, a od rumianku tak im gorzko w środku, a – a od cukierków i tym podobnych rzeczy dzieci są takie słodkie. Żeby tylko ludzie o tym wiedzieli! może by ich tak nie skąpili…

Lewis Carroll – Przygody Alicji w Krainie Czarów

Takiego Dnia Dziecka w Złotowie jeszcze nie było. W sobotę 2 czerwca na parkingu i placu zabaw między ulicami Słowackiego i Sienkiewicza na naszych milusińskich czekała prawdziwa nawałnica cukierków i innych wspaniałych atrakcji.

Było coś dla duszy i dla ciała, dla małych i dla dużych, dla młodych i dla starych… wszak dziecko tkwi w każdym z nas. Z całą pewnością nie mogli być zawiedzeni miłośnicy konkursów, na których czekały m.in. konkurs na najpyszniejsze ciasto „Słodka Dziurka”, konkurs „Talent Mam!”, w którym każdy mógł zaprezentować swoje umiejętności przed wymagającym jury i sporą rzeszą widzów, konkurs wiedzy o bezpieczeństwie czy konkurs na bajkowe przebranie. Na scenie nie zabrakło również innych niespodzianek. Dzień Dziecka z Fundacją Złotowianka uświetniły występy artystyczne zespołów taneczno-wokalnych (Deszcz Gwiazd i Bursztynowe Miniatury) z Kaliningradu, które swoje nieprzeciętne umiejętności prezentowały już wcześniej na wielu scenach całej Europy. Do entuzjastycznych tańców natchnął widownię pękający w szwach od szlagierów koncert zespołu Podzamek Boy’s, czyli niepełnosprawnych Andrzeja i Janka wraz z ich opiekunem i terapeutą Tadeuszem z Domu Pomocy Społecznej w Podzamku. Miejska Biblioteka Publiczna w Złotowie zaprosiła z kolei do wspólnego deklamowania „Lokomotywy” Juliana Tuwima po polsku i po rosyjsku, a w swoim namiocie zachęcała do czytania „Alicji w krainie czarów”.

Inne fikuśne siurpryzy czekały na dzieciaki także poza sceną. Zakładając „alkogogle” można było strzelić karnego m.in. byłemu reprezentantowi kadry narodowej Jakubowi Wawrzyniakowi, komendantowi KPP Złotów Robertowi Chwedczykowi, przewodniczącemu Rady Miasta Złotowa Krzysztofowi Żelichowskiemu, prezesowi SM Piast Wojciechowi Buczkowi, bramkarzowi Sparty Złotów Kamilowi Czapli czy redaktorowi naczelnemu „Aktualności Lokalnych” Mariuszowi Leszczyńskiemu.

Strażacy przygotowali pokaz zabytkowych i nowych pojazdów pożarniczych oraz strażacki tor przeszkód. Chętni mogli też złożyć wizytę w zadymionym pomieszczeniu z aparatem oddechowym. Policjanci znakowali rowery i zaprezentowali też spektakularną i pełną suspensu akcję przechwycenia gangsterów. Można było skorzystać z symulatora pasów bezpieczeństwa, ze strzelnicy airsoftowej dla dzieci i młodzieży lub zobaczyć sprzęt wojskowy. Kto nie miał jeszcze dosyć atrakcji mógł spróbować swoich sił w przeciąganiu liny, loterii fantowej, warsztatach ceramicznych, warsztatach Mały Ratownik i warsztatach plastycznych. Popularnością cieszyły się także zamki dmuchane, kącik fryzur, malowanie twarzy i tatuaży, a nawet alpakoterapia. Uff! Na szczęście każdy mógł uzupełnić energię w strefie Małego Co Nieco, gdzie czekały ciasta, wata cukrowa, frytki, gofry, hot-dogi, chleb ze smalcem i… tym podobne rzeczy. Na pościg za białym królikiem potrzebne było przecież mnóstwo sił. Czasem jednak warto znów za nim pobiec. Znowu być jak dziecko i w nic nie wątpić.

Projekt Fundacji Złotowianka był dofinansowany ze środków miasta Złotów.

Leszek Chełmowski

 

Więcej zdjęć oraz wideo na www.zlotowskie.pl